23 stycznia 1867 r. urodziła się Maria Bergamas, włoska Mamma.
Od 1921r. w środkowej części Ołtarza Ojczyzny w Rzymie, przy planu Weneckim przy zapalonym zniczu stoi warta honorowa. Włoscy żołnierze pilnują Grobu Nieznanego Żołnierza, który poległ podczas Wielkiej Wojny. Ołtarz Ojczyzny gloryfikuje króla Victora Emanuela, który objął władzę po zjednoczeniu Włoch w 1861 roku. Ten pomnik-ołtarz powstał na 50 lecie zjednoczenia wszystkich ksiąstewek Półwyspu Apenińskiego. Podczas Wielkiej Wojny, wielu młodych Włochów poświęciło swoje życie dla Ojczyzny.
Po zakończeniu działań wojennych i po podpisaniu traktatu pokojowego w Wersalu, generał Giulio Duhet zaproponował, by upamiętnić ofiarę prostego żołnierza i w centralnej części Ołtarza umieścił trumnę z jego ciałem wykopanym z pola bitewnego. Wybrano 11 obszarów tam gdzie toczyły się najcięższe walki, wykopano 11 bezimiennych ciał i w trumnach zawieziono do bazyliki w Akwilei. Wyboru trumny dokonała Maria Bergamas z Triestu, pochodząca z miejscowości Gradisca d’Isonzo. Gdy wybuchła wojna mieszkała na terenie Cesarstwa Austro-Wegierskiego. Jej syn Antonio został powołany do austriackiego wojska. Zdezerterował i walczył po stronie włoskiej. Zginał na polu bitwy w 1916 roku. Przed wyruszeniem na front zostawił matce Marii list:
Jutro wyjadę, nie wiadomo gdzie, jestem pewny że jadę na śmierć, kiedy ty otrzymasz ten mój list, mnie już nie będzie. Żegnaj moja ukochana mamo, żegnaj moja droga siostro, żegnaj mój ojcze, jeśli umrę umrę z waszymi ukochanymi imionami na wargach przed naszym krasem. Usiłuję odgadnąć czy jeszcze zobaczę wasze morze czy uda mi się zobaczyć jeszcze wasze kochane szanowane oblicze.
Matka już więcej go nie zobaczyła. Zginął podczas ataku na górę Monte Cimone di Marcesina, pochowany na lokalnym cmentarzu, który w późniejszym czasie został zbombardowany. Nie udało się odszukać ciała Antonia Bergamas. Jego matka Maria zaproszona do Akwilei z kwiatami na ręku przechadzała się między żołnierskimi trumnami by wskazać tę przeznaczoną do grobu Nieznanego Żołnierza przy dziesiątej upadła na kolana i położyła kwiaty. Od teraz Maria Bergamas staje się matką wszystkich synów Włoch, którzy poświęcili swe młode życie ojczyźnie.
Z Akwilei trumna musiała dotrzeć pociągiem do Rzymu. Zanim trumna dojechała do Rzymu, pociąg zatrzymywał się na stacjach a ludzie stali wzdłuż torów i rzucali kwiaty. Był to zryw patriotyczny, ludzie w tej trumnie widzieli swoich bliskich którzy zginęli na froncie.
Od dnia 4 listopada 1921 każda włoska matka, której syn przepadł na wojnie bez wieści, może zatrzymać się przy Grobie Nieznanego Żołnierza i pomyśleć o kochanym dziecku. Poeta Ruocco złapał ta miłość pisząc: Jesteś bez imienia: każda nieświadoma matka uklękła przy twojej trumnie szlochając imię: imię swojego syna
A rówieśnicy Antonia Bergamasa, którzy dalej się bili, jaki ich czekał los? bitwa i klęska pod Caporetto.
24 października 1917, w deszczu mgle i błocie armia austro-węgierska, wspomagana przez pruską, otoczyła walczące oddziały włoskie (otoczyła – nie przeszła przez góry, czego Włosi się nie spodziewali). Użyto bezwonnego gazu bojowego difosgen. Dzięki tej broni chemicznej przerwana została obrona włoska. Wyżsi oficerowie na froncie nie umieli wydawać rozkazów, czekali na polecenia. W sytuacji kiedy zabrakło telegraficznych wiadomości – odcięte zostały kontakty z dowództwem i nie wiedziano co robić na polu bitwy, Włosi zaczęli upadać bardzo szybko. Tych co przeżyli pojmano do niewoli.
Niektórzy znaleźli się na terenie Austrii, inni na terenie Prus. Głód, chłód, pasożyty. To był los jeńców wojennych. Tania siła robocza. Śmiertelność jeńców była dużo. Trochę lepsze warunki mieli oficerowie. Luigi Bonizzato tak wspomina jeniecki jadłospis:
Bochenek na 5 osób. Skład chleba 9g mąki 8 mąki owsianej 10g słomy, 10g żołędzi 230 gr kartofli 100gr kasztanów 26 gr wody 4 gr soli. Jeńcy umierali przede wszystkim przez głód.
Po klęsce poniesionej w Caporetto włoska propaganda obwiniała żołnierzy z pierwszej linii frontu zamiast wskazać na nieudolność dowódców i przebiegłość wroga (użycie gazu trującego).
Drukowano propagandowe pocztówki z następującym napisem:
Żołnierze włoscy! oto okrutny los, jaki czeka tych, którzy wpadną w niewolę! To zdjęcie przedstawia waszych towarzyszy, schwytanych przez wroga zeszłej jesieni, z których większość została ograbiona z ubrań i zmuszona do budowy okopów, które uniemożliwią nam odzyskanie naszych ziem. Głód, niedola i hańba czekają tych, którzy wpadną w ręce wroga!
Szykanowano rodziny jeńców. Wobec powyższego rodziny nie szukały kontaktów z tymi co trafili do niewoli.
Część włoskich jeńców trafiła na Śląsk. Gdy umierali ich ciała chowano na lokalnych cmentarzach. Dopiero w 1928 roku uroczyście pochowano ich w Breslau na specjalnie dla nich wybudowanym cmentarzu przy ulicy Grabiszyńskiej. Być może faszystowski wówczas rząd włoski starał się przywrócić bohaterom zszargane imię sprzed 10 lat i odkupić winy. Kilka lat temu na wspomnianym cmentarzu włoskim we Wrocławiu na mogile Ernesto Zanconato pojawiła się fotografia przedstawiająca starą kobietę i napis:
Od twojej mamy nareszcie odnalezionemu synowi
Gdy 4 listopada przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Rzymie, prezydent Włoch składa wieniec, tak na wrocławskim cmentarzu w imieniu Ambasady Republiki Włoch składa wieniec Konsul Honorowa Włocha Monika Kwiatosz.
Maria Bergamas niejako z urzędu dokonała wyboru trumny bezimiennego żołnierza, Monika z własnego wyboru dba o cmentarz matkując tym synom Włoch, którzy po krwawej walce pod Caporetto zmarli w niewoli i ich matki nigdy nie mogły zapłakać nad mogiłą syna.
Zdjęcie przedstawia Ołtarz Ojczyzny w Rzymie.
Tekst: Anna Pankowska, Małgorzata Skiba



