Bałtyk. Polskie, środkowe wybrzeże z portowym miasteczkiem nagrodzonym tytułem „Cuda Polski 2024„. Darłówko. Kilometr od centrum nadmorskiej miejscowości, między wydmami a lasem, subtelnie wyłania się apartamentowiec Nautic Park. Za nim jest już tylko dzika przyroda.

Młode, dzikie morze. Aksamitne, białe plaże. Wydmy. Głęboki i niski dźwięk sosen pachnących żywicą połączony z unoszącym się szumem fal. Ścieżka na wybrzeże prowadząca przez filmowe, piaszczyste zejście, które przed osypywaniem chronią surowe, drewniane belki. Woda jest czysta, surowa, spokojna, czasami przerażająco szara i niedostępna. Nawet w sezonie jest spokojnie i bardzo naturalnie.
Pogoda pogrywa tu z nami niemożliwie. Chroni to piękno od hotelowego zgiełku i promenad ciągnących się kilometrami.
Tylko pojedyncze apartamentowce wyłaniają się z zieleni lasów, zawieszając swoje balkony na wysokości wydm. W Nautic Park, na szóstym piętrze, miasto nie ma już wstępu, jest spektakularna cisza. Wyostrzają się dźwięki fal, mew. Panoramiczny widok na wodę daje złudzenie, że zamieszkaliśmy w kajucie statku, nigdy nie schodząc na ląd.
Moje prywatne obserwatorium świata
Przeszklone ściany apartamentu Morski Widok dosłownie przenoszą nas na środek morza. Dalej jest już tylko bezkres wody i nieba. Jak żywy, hipnotyzujący obraz zmieniający barwy. Mam swoje własne, prywatne obserwatorium świata.
Kiedy pogoda postanawia przypomnieć, że to wciąż kapryśna Polska, z ciepłego wnętrza podziwiam sztorm. Nie potrzebuję trzydziestostopniowego upału, by się zachwycać. Potrzebuje tylko odpowiedniej oprawy.






Włoska kawa!
Są takie miejsca, które pozornie takie same, wyróżniają się. Połączenie pewnych elementów stwarza coś innego, coś niepowtarzalnego. Tutaj przyciąga atmosfera domu, czystość, wygodny dla rodzin wielki parking podziemny z szerokimi miejscami, prywatna siłownia, aranżacja wnętrz w stylu skandynawskim, przyjemne pościele, miękkie koce, lampiony, świece. Włoska kawa! właściciele umilają czas prezentując gościom specjalnie dobraną kawę z Neapolu. Kiedy przyjemnie ciepłe kulturowo Włochy są akurat za daleko, tutaj o mojej ukochanej Wenecji najpiękniej jest marzyć. Wyciągamy drewniane pasiaste kobaltowo białe leżaki, morskie ręczniki i choć w przejaskrawieniu przenosimy się na plażę przy centrum festiwalu filmowego miasta.
Z poleceniem, redakcja magazynu A tavola!
tekst: Małgorzata Skiba